Stoi zamczysko pośród gór.
Jest tak równe na swój wzór.
Pewnie Niemcy budowali,
ale czemu w Transylwanii?
Mieszka w nim taki pewien hrabia,
co w nocy w oknie się pojawia.
Gdy ktoś do niego zawita,
tego śmierć spotyka.
Ludzie w wiosce powiadają,
że mu zamek spalą.
Jakoś po dziś dzień hrabia tam przebywa,
aha – Drakula się nazywa.
Numer z niego jest przedni,
a jakie ma ostre szczęki.
Ludziom nie raz opowiada,
że jest wampirem z dziada pradziada.
W dzień się ukrywa,
w nocy wychyla.
Alpy Transylwańskie,
to jego dolina.
Wojciech Maksymilian Muzaj
sobota, 21 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz