Gdzieś w kosmosie, z dala od Ziemi,
znajduje się próżnia, tylko dwie planety, błękitne tak jak ta nasza.
Na jednej jak i na drugiej można zauważyć jakieś punkciki,
zbliżają się i są coraz większe.
Teraz już wiem, to statki kosmiczne.
Opuszczają swoje planety,
poruszają się powoli, ale wprost na siebie.
Czyżby rozpętał się bój o planety?
Są już blisko!
Zaraz zazgrzyta łamane żelazo.
Wchodzą w siebie!
Ależ nie, tylko się łączą i lecą razem w nieznaną przestrzeń.
Teraz rozumiem...
Nieopodal planet wyłoniło się wyblakłe czerwone słońce.
Wojciech Maksymilian Muzaj
sobota, 21 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz